Górnoślązak, 2019, nr 3-4 (38)

Pobierz ten numer w PDF Górnoślązak, 2019, nr 3-4 (38)

    Kilka pytań w sprawie koncepcji Panteonu Górnośląskiego.
    Związek Górnośląski z satysfakcją przyjął wiadomość o mającym powstać Panteonie Górnośląskim uwieczniającym najwybitniejsze postaci w historii naszej ziemi. Ze słownikowej definicji wynika, że w znaczeniu przenośnym, miejsce w panteonie może przynależeć „ogółowi najwybitniejszych przedstawicieli narodu albo jakiejś dziedziny sztuki”.
    I tu pojawiają się pierwsze pytanie: Jak zmierzyć „wybitność”? Kogo zaklasyfikować jako najwybitniejszego Górnoślązaka?
    Może najwybitniejsi przedstawiciele narodu to tacy, którzy zasłużyli się regionowi? Na przykład Jerzy Ziętek czy Kazimierz Kutz? W tej samej kategorii, jak zmierzyć „wybitność” ks. Alojzego Ficka, ks. Jana Kapicy i kilku innych ofiarnych kapłanów, którzy podnieśli naród z upadku pijaństwa?
    A może najwybitniejsi to ci, którzy wyrośli na tej ziemi, a ich dokonania zmieniły świat – naukowcy, wynalazcy? Na przykład nobliści, ale przecież nie tylko nobliści. Witelo ze Śląska genialny optyk i fizyk z XIII wieku, cytowany jest nie tylko przez Leonarda da Vinci, a Georg Mendel, opat, dziś uważany jest za twórcę nauki zwanej genetyką. Wybitni inżynierowie, organizatorzy przemysłu – to kategoria wybitnych z pogranicza nauki i zasług dla regionu.
    Razem z nimi kroczą wybitni architekci. Do dzisiaj zadziwia nas wizja artystyczna połączona z funkcjonalnością. Albo ci są najwybitniejsi, o których usłyszał świat cały, bo rozsławili Górny Śląsk na arenach sportowych – na przykład Jerzy Chromik, Janusz Sidło, Ernest Wilimowski?
    Jeszcze kategoria artystów. Weźmy tylko przykład muzyków. Ziemia śląska ma szczęście do talentów muzycznych. Wśród współczesnych sław, oczywiście, Henryk Mikołaj Górecki, Krzysztof Zimmermann, Piotr Paleczny, Adam Makowicz. Ale nie można pominąć Gerwazego Gorczyckiego z Rozbarku z XVII wieku czy Georga Philipa Telemanna.
    Dobrze, że w sprawie wyboru postaci godnych upamiętnienia planuje się przeprowadzenie plebiscytu wśród mieszkańców regionu. Związek Górnośląski chętnie weźmie udział w tym plebiscycie. Zgłasza swoich kandydatów do Panteonu i chęć współpracy. Nie przychodzimy z pustymi rękami. Wystawa „Silesius” prezentowana w 9 miastach na Śląsku i – dzięki staraniom europosła Marka Plury – także w Parlamencie Europejskim, dwuczęściowa publikacja „Silesius”, która w przystępny sposób dostarcza wiadomości o dokonaniach 80 Górnoślązaków – to nasz wkład w popularyzowanie wybitnych ludzi tej ziemi. W historii Górnego Śląska, tego niewielkiego, pogranicznego skrawka ziemi, wybitnych postaci jest szczególnie dużo.
    Kolejne pytanie to pytanie o okres, jaki ma objąć Panteon Górnośląski. Artykuł w „Gościu Niedzielnym” sugerował, że będzie brane pod uwagę ostatnie stulecie. Uważam, że takie ograniczenie czasowe rozmija się z definicją panteonu i przykrawa to przedsięwzięcie do kolejnej wystawy mającej uczcić 100 lat niepodległości Polski i 100 lat przynależności część Górnego Śląska do Polski. Byłaby to wielka szkoda dla samej inicjatywy. Gorzej, byłoby to pisanie historii Górnego Śląska od nowa, historii, która zaczynałaby się w roku 1922. Siłą rzeczy z pominięciem wielkich osób na przestrzeni wieków.
    Jest jeszcze jedno pytanie: jaki teren będzie brany pod uwagę? Pytanie wydawałoby się pozbawione sensu – każdy przecież wie, jaki teren obejmuje Górny Śląsk. Czy na pewno?
    Czy kwota 40 mln. zł, jaką Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego (informacja zaczerpnięta z „Dziennika Zachodniego”) przeznacza na Panteon Górnośląski, będzie mogła promować ludzi z obecnego województwa opolskiego? A z czeskiej części Górnego Śląska?
    Jeżeli Panteon będzie pełnić rolę edukacyjną, historyczną, wychowawczą, a nie tylko propagandową, dobrze byłoby znać odpowiedzi na te pytania już teraz, zanim lista wybitnych zostanie zamknięta.
    Wyrażając nadzieję na uwzględnienie głosu Związku Górnośląskiego w tworzeniu Panteonu Górnośląskiego łączymy słowa poważania dla jego inicjatorów i realizatorów.


    Grzegorz Franki,
    Prezes Związku Górnośląskiego