Górnoślązak, 2018, nr 7-8 (35)

Pobierz ten numer w PDF Górnoślązak, 2018, nr 7-8 (35)

    Pogrzeb nie musi być smutny
    Kończy się upalne i słoneczne lato. Niestety, dla mnie i wielu z nas był to nie tylko czas wypoczynku, ale także chwile pożegnania kilku osób. 29 czerwca zmarł długoletni prezes Koła Szopienice, ŚP. Bernard Bromboszcz, a 16 sierpnia ŚP. Maria Szendera – założycielka Koła Suszec. Odszedł też laureat Nagrody Korfantego, wspaniały człowiek i aktor, ŚP. Bernard Krawczyk. Jeden z moich fejsbukowych znajomych tak napisał w komentarzu pod informacją o śmierci Pani Marii: „Normalnie strach musi być, należeć do Związku Górnośląskiego. Tam stale ktoś umiera…”. Każdy człowiek albo umarł, albo umrze. W Związku Górnośląskim także co jakiś czas zdarzają się pogrzeby. To normalne w organizacji, która liczy kilka tysięcy członków, w tym większość stanowią seniorzy.
    W Suszcu odprowadziliśmy na cmentarz Panią Marię Szenderę z Witoszów. Pięknie przeżyła 78 lat. Nie zmarnowała ani jednej chwili swojego życia. Dużo dobra, zarówno niematerialnego jak i materialnego zostawiła nam żyjącym: wspaniałą rodzinę; prężnie działające od prawie 30 lat Koło ZG, które m.in. ma swoją drużynę piłkarską, prowadzi teatr, organizuje wiele imprez o charakterze kulturalnym, historycznym czy charytatywnym; Muzeum Regionalne „Kamojówka” i wiele, wiele jeszcze. Uroczystość Jej pożegnania zgromadziła kilkaset ludzi. Nie zauważyłem ani jednej szlochającej osoby, a wszyscy uczestnicy byli dla siebie mili, serdeczni i często się uśmiechali. Dziękowaliśmy Bogu za dar Jej życia, a Zmarłej za wszystko, co uczyniła dla bliźnich. Oczywiście nikt nie cieszył się z Jej odejścia, ale…  Gdy w gronie Rodziny, przyjaciół i członków Związku Górnośląskiego zasiedliśmy do stołu, by wspólnie zjeść obiad, syn Pani Marii, nasz kolega z Zarządu Głównego, dr Waldek Szendera powitał wszystkich gości tak: „Radujcie się! Nasza Mama urodziła się dzisiaj dla Nieba”. Po tych słowach nastąpiły brawa i wspólne biesiadowanie.
    Pogrzeb nie musi być smutny, bo zmarły nie potrzebuje naszych łez i lamentów. Śmierci zaś nie trzeba się bać, bo na nią można i trzeba się tylko dobrze przygotować. Nie bójmy się też przynależności do Związku Górnośląskiego!