Górnoślązak, 2018, nr 3-4 (33)

Pobierz ten numer w PDF Górnoślązak, 2018, nr 3-4 (33)

    Upominamy się o Wojciecha Korfantego!
    Za chwilę Rzeczypospolita (zapewne hucznie) świętować będzie okrągłą rocznicę odzyskania niepodległości, a tymczasem jeden z tych, dzięki którym się odrodziła, wciąż nie ma nawet swojego pomnika w Warszawie, bo stolicy i państwu brakuje na to pieniędzy. Wstyd, po prostu wstyd!
    Polacy, czy zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałaby Polska bez Śląska? Przymrużcie na chwilę oczy i wyobraźcie sobie rozwój współczesnego państwa, zwłaszcza u jego zarania, gdyby najbogatsza część Górnego Śląska nie została wtedy przyłączona do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, do tych pół malowanych zbożem rozmaitem…
    3 marca br. Związek Górnośląski wybrał swoje władze na lata 2018–2022. Z powodów historycznych będzie to czas szczególny dla naszego regionu. Dokładnie bowiem
    100 lat temu ważyła się przynależność państwowa Śląska. Wiemy, że ówcześni liderzy i lud górnośląski nie byli w tej kwestii jednomyślni. Ostatecznie, po trzech powstaniach i plebiscycie, nasza śląska ojczyzna przedzielona została granicą. Kto zyskał na tym najwięcej? Niemcy, Polacy czy Ślązacy?
    Odpowiedź wydaje się oczywista, przynajmniej dla nas – członków Związku Górnośląskiego – i dlatego delegaci IX Kongresu naszej organizacji przypominają: „To górnośląski przemysł sprawił, że Polska, dotychczas kraj rolniczy, stała się państwem z nowoczesnym, szeroko rozwiniętym przemysłem, w którym pracował wyszkolony
    na poziomie europejskim robotnik i inżynier”.
    Specjalna uchwała Kongresu, której fragment cytuję powyżej, postuluje postawienie Wojciechowi Korfantemu pomnika w Warszawie, a przede wszystkim upomina się
    o swojego bohatera, polskiego bohatera. Będziemy nie tylko pamiętać o Korfantym, ale też domagać się, by pamiętała o Nim cała Polska i by znalazł On właściwe miejsce w historii Rzeczypospolitej. To jesteśmy Mu winni my – wszyscy obywatele państwa polskiego.


    Grzegorz Franki