Górnoślązak, 2017, nr 8 (27)

Pobierz ten numer w PDF Górnoślązak, 2017, nr 8 (27)

    Czego chcemy dla Śląska?
    Czego możemy chcieć? Czy to, że mówimy o sobie, że jesteśmy Ślązakami, że czujemy swoją odrębność, że jesteśmy przywiązani do miejsca, które zamieszkujemy często od pokoleń, że mowa nasza jest rozpoznawalna i że czujemy więź z ludźmi z tej samej ziemi, którzy mówią tak jak my, z tą sama intonacją, i myślą podobnie jak my, a my czujemy się wśród nich dobrze i bezpiecznie – upoważnia nas do czegokolwiek? Czy to, że jesteśmy regionem o wyrazistej kulturze, odrębnej historii, złożonej strukturze społecznej, sprawdzonym w samorządności, daje nam jakieś szczególne prawa?
    Otóż tak. W myśl zasady subsydiarności, dla rozwoju demokracji w kraju możemy i powinniśmy w szerokim zakresie wykorzystywać istniejące uprawnienia, jakie posiadają regionalne i lokalne szczeble władzy samorządowej. Więcej, powinniśmy zadbać, żeby te wszystkie  sprawy, które można rozwiązać na szczeblu regionalnym i lokalnym, były w gestii regionu i gmin. Utwierdza nas w tym nauka społeczna Kościoła: „Jak nie wolno jednostkom wydzierać i na społeczeństwo przenosić tego, co mogą wykonać z własnej inicjatywy i własnymi siłami, podobnie niesprawiedliwością, szkodą społeczną i zakłóceniem porządku jest zabierać mniejszym i niższym społecznościom te zadania, które mogą spełnić i przekazywać je społecznościom większym i wyższym” (Pius XI). Utwierdza nas w tym także Europejska Karta Samorządu Terytorialnego. Czytamy w niej m.in. „Istnienie regionów zarządzanych przez przedstawicieli wybranych w wyborach powszechnych i ponoszących rzeczywistą odpowiedzialność umożliwia stworzenie administracji skutecznej i bliskiej obywatelowi;
    […] regiony powinny obejmować również wszystkie sprawy regionalne, które nie są wyłączone z zakresu ich kompetencji lub przypisane wyłącznie innym organom władzy”. I najważniejsze: „Zasada samorządności regionalnej powinna być uznana w konstytucji w możliwie najszerszym zakresie”!
    W jakim zakresie Konstytucja RP, nasza Konstytucja, uwzględnia kompetencje regionów? Określa zakres kompetencji samorządów terytorialnych. Ale w przypadku Śląska mamy do czynienia z samorządem wojewódzkim a nie regionalnym – jednostką administracyjną, której granice biegną poprzez regiony, przecinają je. Czy w takiej sytuacji można mówić o samorządności regionalnej?
    A może lepiej byłoby, gdyby uznać Ślązaków za mniejszość etniczną, bo wtedy obejmowałby nas zapis w artykule 35 Konstytucji, który mówi o tym, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność  zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury”oraz że „mniejszości narodowe i etniczne mają prawo do tworzenia własnych instytucji edukacyjnych, kulturalnych i instytucji służących ochronie tożsamości religijnej oraz do uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich tożsamości kulturowej”? Dziś, gdy Prezydent RP zapowiada dyskusję nad nową Konstytucją, warto, żebyśmy to my – Górnoślązacy – zastanowili się, jaki zapis w ustawie zasadniczej zagwarantowałby nam realną
    samorządność i ochronę tożsamości.

    Szczęść Boże!
    Grzegorz Franki, Prezes Związku Górnośląskiego